Niepokalana
Instytut Niepokalanej Matki Kościoła

Instytuty świeckie na świecie
Dane statystyczne a żywotność - fragmenty wystąpienia Ewy Kusz na watykańskim sympozjum

Dane statystyczne dotyczące instytutów świeckich

Z danych otrzymanych z Kongregacji Instytytów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wynika, że na koniec 2005 r. na całym świecie było 215 zatwierdzonych instytutów świeckich. 211 z nich podlega Kongregacji IŻKiSŻA a 4 z nich podlegają Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. Pośród 215 instytutów świeckich 183 przynależą do Światowej Konferencji Instytutów Świeckich CMIS (160 instytutów żeńskich; 7 instytutów męskich; 15 instytutów kapłańskich i 4 instytuty „mieszane” – con i rami).

Pośród 215 instytutów świeckich 143 instytuty są zatwierdzone na prawie diecezjalnym, a 72 – na prawie papieskim.

Jeśli chodzi o podział na płeć, to mamy:

ˇ 183 instytuty żeńskie, spośród których 124 jest zatwierdzonych na prawie diecezjalnym a 59 – na prawie papieskim. W instytutach żeńskich jest 27 553 członkiń (po pierwszych ślubach) i 2 103 kandydatki;

ˇ 25 instytutów męskich, spośród których 11 jest zatwierdzonych na prawie papieskim a 14 – na prawie diecezjalnym. W instytutach męskich jest 4 167 członków i 677 kandydatów. Instytuty męskie to instytuty kapłańskie i instytuty laickie. Tutaj mamy następujące dane:

  •  7 instytutów męskich laickich, pośród których 5 jest na prawie diecezjalnym i 2 na prawie papieskim. W męskich instytutach laickich jest 442 członków i 128 kandydatów.
  • 18 instytutów kapłańskich z których 9 jest na prawie papieskim i 9 na prawie diecezjalnym. W instytutach kapłańskich jest 3 725 członków i 549 kandydatów.

ˇ Istnieją także instytuty świeckie „mieszane” (con i rami), których konstytucje przewidują trzy gałęzie: żeńską; męską-świeckich i kapłańską. Istnieje 7 takich instytutów, pośród których 2 są zatwierdzone na prawie papieskim i 5 na prawie diecezjalnym. W tych instytutach jest 933 członków i 62 kandydatów.

Jeśli chodzi o kontynenty to:

ˇ W Europie jest 177 instytutów świeckich, w których jest 22 761 członków i 921 kandydatów. Biorąc pod uwagę podział na Europę Zachodnią i Europę post-komunistyczną mamy: 166 instytutów świeckich w Europie Zachodniej z 20 884 członkami i 609 kandydatami. Natomiast w Europie post-komunistycznej jest 55 instytutów świeckich z 1 877 członkami i 312 kandydatami.

ˇ W Azji są 43 instytuty świeckie, w których jest 2 068 członków i 441 kandydatów.

ˇ W Afryce – 60 instytutów świeckich, w których jest 926 członków i 333 kandydatów.

ˇ W Ameryce są 134 instytuty świeckie, w których jest 6 762 członków i 1 130 kandydatów. Jeśli weźmiemy pod uwagę podział na Amerykę Łacińską (do której zaliczyłam kraje należące do CELAM) i Amerykę Północną (do której należą: USA, Kanada oraz Jamajka i Martynika) to w Ameryce Północnej mamy 55 instytutów świeckich z 1 073 członkami i 86 kandydatami, natomiast w Ameryce Łacińskiej – 123 instytuty świeckie z 5 689 członkami i 1 044 kandydatami.

ˇ Na terenie Australii i Oceanii jest 10 instytutów świeckich, w których jest 48 członków i 6 kandydatów.

Porównując te dane z danymi z 1995 r., a sprzed 10 lat, stwierdzamy:

ˇ W instytutach żeńskich na koniec 1995 r. było 29 775 członkiń i 2 144 kandydatki, a na koniec 2005 – 27 553 członkiń i 2 103 kandydatki. Można więc powiedzieć, że zmalała liczba członkiń o 7%. Liczba kandydatek jest prawie na tym samym poziomie.

ˇ W instytutach kapłańskich na koniec 1995 r. było 4 324 członków i 636 kandydatów, a na koniec 2005 r. – 3 725 członków i 549 kandydatów. Zmalała więc liczba członków w ostatnich 10 latach o 14%.

ˇ W instytutach męskich-laickich na koniec 1995 r. było 379 członków i 97 kandydatów, a na koniec 2005 r było 442 członków i 128 kandydatów. Zwiększyła się więc i liczba członków (o 17%), i liczba kandydatów.

ˇ W instytutach „mieszanych” (con i rami) na koniec 1995 r. było 844 członków i 100 kandydatów, a na koniec 2005 r. było 933 członków i 62 kandydatów. Wzrosła więc liczba członków o 11%, ale znacznie zmniejszyła się liczba kandydatów.

ˇ W sumie na koniec 1995 r. było 35 322 członków instytutów świeckich i 2 977 kandydatów, a na koniec 2005 r. – 32 653 członków i 2 842 kandydatów. Liczba członków instytutów świeckich zmniejszyła się więc o 7%, natomiast liczba kandydatów utrzymuje się prawie na tym samym poziomie.

Porównując dane z roku 1995 i 2005 zauważyłam, że w niektórych instytutach zwiększyła się liczba członków, w niektórych zmniejszyła. Także w ostatnich 10 latach zostały zatwierdzone nowe instytuty świeckie. Nie miałam natomiast możliwości porównać danych w odniesieniu do kontynentów.

Żywotność instytutów świeckich

Paradoksalnie, dane statystyczne przedstawione wyżej nie za wiele mówią na temat naszej żywotności.

Nasze powołanie zawiera się w takich pojęciach ewangelicznych jak: „niezwietrzała sól”, „zaczyn, który wszystko przemienia” w odniesieniu do obecności w świecie[1] czy też w określeniu: „«laboratorium eksperymentalne», w którym Kościół sprawdza konkretne sposoby układania swoich stosunków ze światem”[2]. Powołanie do „bycia solą” czy „bycie zaczynem” nie zależy od ilości osób konsekrowanych w jakimś kraju, na jakimś kontynencie czy w jakimkolwiek mieście. Zależy ono natomiast od głębokiej współzależności pomiędzy konsekracją a świeckością, która dokonuje się we wnętrzu każdej osoby konsekrowanej. I to osobista intensywność życia świecką konsekracją mówi o „żywotności” powołania świeckiego, a nie ilość członków instytutów. Apostolstwo każdego świeckiego konsekrowanego jest apostolstwem indywidualnym przeżywanym z pełną odpowiedzialnością osobistą – także wtedy, gdy jest podejmowane w tym samym charyzmacie przez wszystkich członków danego instytutu. Nie chodzi tu więc o ilość i szeroki zakres wypełnianych zadań czy to w sferze społecznej, politycznej, czy też eklezjalnej. Dlatego nie można oceniać tego apostolstwa z zewnątrz, patrząc na efektywność podejmowanych dzieł.

Co zatem mówią dane, które wcześniej przedstawiłam? Można z nich wyczytać, że:

ˇ Świeccy konsekrowani są obecni na wszystkich kontynentach i prawie we wszystkich krajach (także w takich jak Sudan czy Chiny).

ˇ Członkowie instytutów świeckich żyją również w krajach, gdzie do tej pory prześladuje się chrześcijan. Na przykład w krajach o największym nasileniu prześladowań chrześcijan[3] żyje 163 członków instytutów świeckich i 38 kandydatów.

ˇ Instytuty świeckie „narodziły się” w Europie i tam też jest ich najwięcej – 70% wszystkich członków; w samych Włoszech jest ich 10 697, co daje 1/3 wszystkich członków instytutów świeckich na całym świecie.

ˇ Zmniejszyła się – jak już powiedziałam – w ciągu ostatnich 10 lat ilość członków: w żeńskich instytutach świeckich – o 7% i w instytutach kapłańskich – o 14%, natomiast wzrosła ilość członków w instytutach męskich laickich o 17% i w instytutach „mieszanych” (con i rami) o 11%.

  • Jeśli chodzi o ilość kandydatów do instytutów świeckich, to najwięcej ich jest w Ameryce Łacińskiej (37% całości). Analizując jednak proporcje liczby kandydatów do liczby członków, najkorzystniej wypada Afryka (26%), a najsłabiej Europa Zachodnia (3%).
  • W ciągu ostatnich 10 lat w 120 instytutach świeckich zmniejszyła się ilość członków, w 95 zaś się zwiększyła. Jest 5 instytutów świeckich liczących mniej niż 10 członków, ale jest też 6 instytutów świeckich, które mają (każdy z nich) ponad 1000 członków.

Próbując interpretować te dane, pomyślałam sobie, że Pan Bóg jest nieprzewidywalny i jego myśli nie są myślami naszymi, a nasze drogi nie są Jego drogami[4]. Pomyślałam też, że instytuty świeckie rozwijają się tak, jak duża wielopokoleniowa rodzina – w której nie tylko rodzą się nowi jej członkowie, ale i umierają starzy. Rozwijają się, przechodząc przez wszystkie etapy – od dzieciństwa aż po starość. Niektórzy zmieniają miejsce zamieszkania. Jedni wykonują „wielkie” dzieła, inni drobne, ale też potrzebne. Ten proces ewolucyjny nie zachodzi tylko w poszczególnych instytutach, ale dotyczy instytutów jako „całości”: są wśród nich instytuty, które „umierają”, bo umierają ich członkowie a nie ma nowych, a są też i takie, które dopiero się rodzą.

Zatrzymując się więc tylko na samych danych statystycznych, trudno powiedzieć, które instytuty świeckie są najbardziej żywotne i dynamiczne: czy te, które mają wielu członków i wiele kandydatów? czy może te, których członkowie są w wielu krajach? a może te instytuty, które mają swoje dzieła?... Takich pytań można stawiać więcej.

Jeszcze raz chcę powtórzyć – nie w liczbie członków należy szukać żywotności i atrakcyjności instytutów świeckich. Dla kontrastu chciałabym podać pewien przykład. Są instytuty świeckie – niekiedy do sekretariatu przychodzą od nich listy – które od dawna nie mają nowych powołań, których członkowie powoli wymierają. Starzeją się i umierają pełni nadziei, gotowi do przyjęcia ograniczeń i słabości wynikających ze starości. Nie są gdzieś „schowani”, ale żyją pośrodku innych, pokazując jak godnie i z radością się starzeć, jak umierać z nadzieją… W dzisiejszym świecie, szczególnie w Europie i Ameryce Północnej, gdzie ludzie żyją w dużym lęku przed słabością i cierpieniem, niejednokrotnie wybierając eutanazję, by „się nie męczyć”, gdy tracą sens życia, gdy boją się umierać, właśnie ci „starzy” członkowie instytutów świeckich są dla nich jak „sól” i „zaczyn”. Są prawdziwymi świadkami nadziei pośrodku tych, którzy nie tylko utracili nadzieję, ale także i sens życia. Czy więc można powiedzieć, że taki instytut umiera lub jest mniej wartościowy, bo ma np. 5 członkiń po 80.?

Według mnie na tym właśnie polega żywotność i siła powołania świeckiego konsekrowanego – aby być nawet niewielkim „zaczynem” pośród tych, z którymi żyjemy. Trzeba nim być, będąc młodym pośród swoich rówieśników, którzy myślą o sensie życia, ciekawszej pracy albo nierzadko w ogóle o możliwości podjęcia pracy, inni zaś myślą o wyglądzie zewnętrznym czy też o odpowiedniej diecie. Trzeba nim być w okresie dojrzałym, gdy przychodzi zmęczenie codziennością, a znajomi nierzadko poszukują „nowych” rozrywek czy wyzwań. Trzeba nim być, podejmując pracę zawodową, zaangażowanie społeczne czy polityczne, wobec tych, którzy „idą na skróty”. Trzeba nim być także w starości z jej wyzwaniami.

Powołanie, aby być „solą”, „zaczynem” czy „światłem” można realizować w każdym miejscu i w każdym okresie życia, jest ono niezależne od aktualnej kondycji życiowej czy zdrowotnej. Jest możliwe zarówno we Włoszech, gdzie żyje najwięcej członków instytutów świeckich, jak i w Sudanie, gdzie jest tylko jeden. I czasami ci, którzy wydają się najbardziej „nieużyteczni”, bo są starzy i chorzy albo jest ich niewielu, przynoszą większe owoce niż zewnętrznie widoczne zespolone działanie wielu. I może członkinie tego „umierającego” instytutu świeckiego, które do końca żyją swoją świeckością konsekrowaną, przyniosą owoc w innej części świata.

Pomimo tego, że nasza obecność w świecie ma przede wszystkim wymiar bardzo personalny, możemy próbować wspólnie podczas tego sympozjum (a także i potem) odpowiedzieć na kilka pytań:

ˇ Jak być dzisiaj świeckim konsekrowanym pośrodku tych, którzy także przyjęli styl życia „singla”, którzy jednak żyją bez odpowiedzialności za drugiego człowieka, bez stałych związków, bo im tak wygodnie? Nasz styl życia – widziany z zewnątrz – jest modny i „na topie”...

ˇ Co znaczy prawdziwa konsekracja świecka w sytuacji, gdy zakonnicy, a szczególnie zakonnice, ściągają habity i opuszczają klasztory, aby żyć pośród świata? Słyszymy w tłumaczeniu ich sekularyzacji, że „przyjmują styl życia instytutów świeckich”.

ˇ Jak być „«laboratorium eksperymentalnym», w którym Kościół sprawdza konkretne sposoby układania swoich stosunków ze światem”[5] pośród innych świeckich zaangażowanych w różne ruchy i organizacje, którzy nieraz są bardziej widoczni niż my?

ˇ Co znaczy być świeckim konsekrowanym w świecie, gdzie „świeckość” znaczy posiadanie wizji a-religijnej, w której nie ma miejsca dla Boga, dla tajemnicy, która przekracza czystą racjonalność czy dla prawa moralnego, które odnosi się do wartości absolutnych[6]?


[1] Por. Pius XII, Motu Proprio Primo Feliciter,n. II.

[2] Paweł VI, Do II Zgromadzenia odpowiedzialnych generalnych instytutów świeckich, Rzym 25.08.1976 [w:] Z Chrystusem w świecie, opr. M. Chmielewski, Lublin 2003, s. 105.

[3] Chiny, Iran, Birma [Myanmar], Erytrea, Sudan, Laos, Korea Płn;

[4] Por. Iz 55, 8.

[5] Paweł VI, Do II Zgromadzenia odpowiedzialnych generalnych instytutów świeckich, Rzym 25.08.1976 [w:] Z Chrystusem w świecie, opr. M. Chmielewski, Lublin 2003, s. 105.

[6] Por. Benedetto XVI, Udienza al 56° Convegno Nazionale dell’Unione Giuristi Cattolici Italiani, 9 dicembre 2006

Ewa Kusz
Dod. Katarzyna Wiatr dnia 7-02-2007 o godz. 12:26

Zobacz także:

Odpowiedzialna główna INMK - audytorem na Synodzie Biskupów nt. Biblii (6-09-2008)

Paweł - sługa Jezusa Chrystusa (29-06-2008)

50-lecie Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła (2-06-2008)

Przed 50 laty ks. Blachnicki założył instytut świecki (21-05-2008)

Szczęśliwa "Blachniczanka" (21-05-2008)