Niepokalana
Instytut Niepokalanej Matki Kościoła

Dom macierzysty INMK - czyli dom "za Cedronem"

Jesienią tego roku upłynie 12 lat od zamieszkania w domu „za Cedronem” w Krościenku nad Dunajcem pierwszych członkiń Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. Obecnie mieszka tu 5 osób, które na co dzień posługują w Centrum Ruchu Światło-Życie na Kopiej Górce, głównie w sekretariacie, diakonii słowa i diakonii wyzwolenia.

Dom, a konkretnie jego dwie dolne kondygnacje, jest przystosowany do przyjmowania gości - najczęściej małych grup oazowych. W domu znajduje się kaplica pw. Niepokalanej Matki Kościoła. Zdarza się również, że zatrzymują się u nas osoby, które chcą spędzić w Krościenku czas wypoczynkowo i turystycznie.

Historia domu „za Cedronem” sięga roku 1981, kiedy to – jeszcze w stanie surowym - został zakupiony przez ks. Franciszka Blachnickiego. Usytuowany za Wieczernikiem Jana Pawła II, ok. 200 m od Kopiej Górki przez kilka lat (1988–1994), mimo spartańskich warunków przyjmował grupy oazowiczów z różnych diecezji. Podczas jednej z oaz archidiecezji łódzkiej prowadzonej przez moderatora ks. Piotr Kulbackiego ogłoszono konkurs na nazwę domu.

Skojarzono wówczas, że skoro oazy organizowane w Krościenku należą do tzw. oazy wielkiej „Nowa Jerozolima”, to nazwa pobliskiego potoku, po którym trzeba tam i z powrotem przechodzić, żeby wyjść z domu i do niego wrócić mogłaby być wzięta z geografii miasta Jerozolimy z czasów Pana Jezusa. Potok więc nazwano Cedronem, a o domu zaczęto mówić „dom za Cedronem”. Nazwa okazała się trafna, bowiem do dzisiaj jej używamy.

Samo położenie domu jest bardzo oryginalne. Jest on ostatnim domem przy ulicy Ks. F. Blachnickiego 25; w miejscu tym kończy się ulica, czyli dawne koryto potoku, obecnie ujętego w kanał. W pobliżu znajduje się ujście tego bystrego potoku, który przez kratę wpada do kanału. Można sobie wyobrazić, jak szybko ten mały potok podczas ulewnych deszczy zmienia się w groźną rzekę. Jeżeli nikt nie zdąży otworzyć w porę kraty, ta rzeka wyrywa ziemię aż do betonowego kanału ułożonego pod drogą. Wówczas mówimy, że woda zabrała nam drogę i nie mamy możliwości dojazdu do domu. Od „powodzi tysiąclecia” w roku 1997 już kilka razy tak się zdarzyło.

W naszym najbliższym sąsiedztwie mieszka baca, który hoduje owce. Latem i jesienią pasą się one na pobliskich łąkach. Dla dzieci i młodzieży przyjeżdżającej do nas jest to swego rodzaju atrakcja.

Barbara Rasek
Dod. Katarzyna Wiatr dnia 16-01-2007 o godz. 22:38

Zobacz także:

50-lecie Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła (2-06-2008)

Przed 50 laty ks. Blachnicki założył instytut świecki (21-05-2008)

Zachwyciłam się oazą (17-05-2008)

Od 24 maja - rok jubileuszowy INMK (13-04-2008)

Na nowo zachwycić się charyzmatem Światło-Życie (11-12-2007)