Instytut Niepokalanej Matki Kościoła
Być w sposób prosty i zwyczajny
- świadectwo

Pytanie o to, dlaczego jestem w Instytucie Niepokalanej Matki Kościoła trzeba by było postawić najpierw Panu Bogu, bo to właściwie Jego pomysł, abym tu była. Ja ze swej strony odpowiedziałam Mu TAK, jak Maryja.

Moje powołanie do tej wspólnoty rodziło się dość długo i wiele czasu minęło nim w końcu się zdecydowałam. Zapewne tak jak większości członkiń moim pragnieniem było realizować się i żyć charyzmatem Ruchu Światło-Życie.

Obecnie jestem z posługą misyjną w Brazylii, w mieście Umburanas na Bahia. I nie jestem wielką misjonarką od wielkich akcji ewangelizacyjnych. Wydaje mi się, że Panu zależało na moim byciu tu, pośród tych ludzi i dla tych ludzi, w sposób prosty i zwyczajny. Prowadzę małą grupę kandydatów na ministrantów, katechizuję równie małą grupę młodzieży do Pierwszej Komunii świętej, odwiedzam chorych. Z nową misjonarką świecką, Brazylijką, odwiedzamy wspólnoty na wioskach, aby poznać ich sytuację i pomóc w duszpasterstwie. I mogę też powiedzieć, że jestem misjonarką sama dla siebie, bo odnajduję na nowo Boga w moim życiu, i staram się nieść Go innym. W prostych znakach mówić o Jego obecności: przez uśmiech i radość, życzliwość i otwartość. Zwyczajna obecność, która nie zasłania Boga, a raczej próbuje ku Niemu prowadzić.

Agnieszka
Dokument został dodany dnia 19-05-2008 o godz. 21:18